Skip links

Zespół wstrząsu toksycznego (TSS)

Nie jest łatwo być osobą menstruującą – to wiadomo nie od dziś. Musisz pamiętać o środkach higienicznych, czasami modyfikować swoje plany życiowe, o bolesnych miesiączkach nie wspomnę. Czasami walczysz o każdy okres, czekasz na niego z utęsknieniem, a czasami, gdy widzisz czerwoną kroplę na bieliźnie chce Ci się płakać ze złości. Menstruacja wzbudza dużo emocji, a dodatkowo zaczyna wzbudzać coraz więcej dyskusji społecznych. I bardzo dobrze! Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o jednostce chorobowej, która w dzisiejszych czasach zdarza się (na szczęście!) bardzo rzadko, ale nigdy nie możemy zapomnieć o tym, że jej wystąpienie jest możliwe – przed Państwem zespół wstrząsu toksycznego (TSS). 

TSS – toxic shock syndrome to jednostka chorobowa, o której dość głośno było pod koniec XX wieku. 

Pomimo tego, że może ją powodować nawet niewinne uszkodzenie skóry, występowała (i występuje) głównie u osób menstruujących. Jej przyczyną jest gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus), który kolonizuje nasz organizm i wytwarza własną toksynę. Ale jak dochodzi do zakażenia i jak taka mała bakteria może powodować takie konsekwencje? 

Zespół szoku toksycznego bardzo często łączony jest z tamponami. 

Gdy nie wymieniamy ich regularnie, są doskonałą pożywką dla bakterii. Ciało obce w pochwie, utrzymujące w środku wydzielinę miesiączkową, plus samo środowisko pochwy – wilgotno, ciepło, brak dostępu powietrza (a właściwie chodzi o tlen). Brzmi jak opis raju dla bakterii. Gdy dodatkowo przydarzy nam się skaleczenie błony śluzowej lub jej otarcie – bakteria ma drzwi otwarte do kolonizacji całego organizmu. 

Nie oznacza to, że tampony są całym złem tego świata. 

W dzisiejszych czasach przede wszystkim są produkowane w inny sposób, co nadaje im wyższy poziom higieny – nie są aż tak dobrą pożywką jak jeszcze 50 lat temu. Dzisiaj bardzo ważnym aspektem  jest regularne ich wymienianie. Optymalnie co 4 – 6 godzin. 8 godzin to magiczna granica, której nie możemy przekraczać, a co więcej nie powinno zbyt często nam się zdarzać zostawiać je na aż tak długo. 

Za regularnym wymienianiem idzie dobranie odpowiedniego rozmiaru tamponu. 

Nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem wybór rozmiaru “super +” tylko dlatego, że starczy nam na 12 godzin. Dobieraj rozmiar do instensywności swojej miesiączki tak, aby po 4 – 6 godzinach zakładać nowy tampon. Jeśli szukasz innego rozwiązania, może czas pomyśleć o kubeczku menstruacyjnym, który z racji swoich właściwości, może przebywać w Twojej pochwie do 12 godzin? Zapraszamy do przeczytania naszych wpisów na jego temat wpis 1 ( https://www.yonify.pl/kubeczek-menstruacyjny-hit-czy-kit/ ) wpis 2 ( https://www.yonify.pl/kubeczek-menstruacyjny-watpliwosci/ )

A co jeśli nie jesteś pewna, ile czasu minęło od założenia tamponu?

Dobrą opcją jest ustawianie sobie alarmu w telefonie, który przypomni Ci, że już czas na wymianę. Tak, żeby nie dopuścić do sytuacji, kiedy tampon zaginie w akcji. Jeśli jednak spotka Cię taki scenariusz zapraszamy do przeczytania naszego wpisu na ten temat (​​https://www.yonify.pl/gdy-zapomnialas-o-tamponie/ ). Nie ma sytuacji bez wyjścia. 

TSS nie jest jednak związany tylko z tamponami. 

Może wystąpić także np. po poronieniu czy w połogu, po założeniu wkładek domacicznych czy po zabiegach ginekologicznych. Wtedy co prawda nie mówimy o miesiączce, ale zasada jest taka sama – krwista wydzielina wydobywa się z naszej macicy i to ona staje się pożywką dla gronkowca, a niewielkie przerwanie ciągłości naszych błon śluzowych jest wrotami zakażenia. 

Poza regularnym wymienianiem środków higienicznych musimy pamiętać o higienie miejsc intymnych. 

Ale pamiętajcie – myjemy się tylko od zewnątrz. Pochwa poradzi sobie sama, a jej nadmierne wypłukanie (np. przy pomocy irygatora) może jej bardziej zaszkodzić niż pomóc. Wypłukujemy wtedy także te dobre bakterie i zaburzamy równowagę jej mikrobiomu. Ważny jest także kierunek podmywania – od przodu ku tyłowi. Nie chcemy przywlec bakterii z odbytu do pochwy – o infekcję nie jest trudno. 

Ale jakie właściwie są objawy zespołu wstrząsu toksycznego?

Początkowo mogą to być objawy infekcji pochwy takie jak złownonna wydzielina ( więcej o infekcjach na naszym blogu ( https://www.yonify.pl/infekcje-pochwy/ ). Kolejny “etap” to dolegliwości bólowe podbrzusza czy gorączka i tutaj zaczyna robić się niebezpiecznie. Infekcja nie obejmuje już tylko naszej pochwy, ale drogą wstępującą pnie się w górę i obejmuje nasze narządy rozrodcze jak macicę czy jajniki. 

Pełnoobjawowy zespół wstrząsu toksycznego obejmuje zakażenie całego organizmu. 

Mogą pojawić się zaburzenia funkcji życiowych t.j. spadki ciśnienia tętniczego czy zaburzenia funkcji nerek. Charakterystyczne są także rozlane zmiany skórne, złuszczanie się naskórka, biegunka, wymioty i całe spektrum objawów związanych z infekcją (zarówno w obrębie parametrów krwi jak i w funkcjonowaniu całego organizmu). Jest to bezpośredni stan zagrożenia życia i właśnie tego rzadkiego scenariusza obawiamy się najbardziej. 

Wiemy już jaka jest profilaktyka zespołu wstrząsu toksycznego, ale co w sytuacji, kiedy podejrzewamy jego wystąpienie u siebie?

Bardzo ważne jest, aby nie bagatelizować żadnej infekcji w obrębie naszej pochwy – nieleczona może drogą wstępującą powędrować dalej. Nawet jeśli nie będzie to TSS, może być dla nas niebezpieczne. Udaj się do ginekologa, jeśli tylko pojawią się u Ciebie dolegliwości wspomniane powyżej. Czasami wystarczy wyłącznie leczenie dopochwowe (jeśli to po prostu “zwykła” infekcja), a czasami konieczne jest leczenie doustnymi antybiotykami. Jeśli sytuacja rozwija się do ostatniego opisanego wcześniej etapu konieczne jest leczenie szpitalne z leczeniem dożylnym. 

Profilaktyka jest znacznie lepsza niż leczenie, dlatego podsumowując pamiętajmy o :

  • regularnej wymianie środków higienicznych (tampon, podpaska co 4 – 6 godzin, kubeczek co 12 godzin)
  • higienie okolic intymnych w trakcie miesiączki (i nie tylko;)
  • wizycie u ginekologa w razie podejrzenia infekcji 

TSS jest bardzo rzadką jednostką chorobową. Gdy jednak wystąpi, charakteryzuje się wysoką śmiertelnością. Nie powiem niczego nowego, jeśli zaznaczę, żebyśmy o siebie dbały i w razie jakichkolwiek wątpliości zasięgały opinii lekarza – a wszystko będzie dobrze.

Zostaw komentarz

  1. Jak wybrać idealny środek menstruacyjny? - Yonify
    Permalink
🍪 Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.🍪